Na problemy z kapryśną skórą działają nie tylko kremy,
zastrzyki czy zabiegi liftingujące. Istnieje również wiele środków
farmakologicznych, działających na jędrność skóry, jej koloryt czy zmarszczki. Suplementy takie zawierają
wiele witamin, pierwiastków oraz beta-karotenu i są na ogół bezpieczne w
stosowaniu i nieszkodliwe. Pomagają również pozbyć się takich problemów jak
trądzik. Najczęściej spotykanymi składnikami takich środków są kwas foliowy,
cynk, jod, żelazo, L-cysteina, wyciąg ze skrzypu polnego i zestaw witamin. Dla
skóry z większymi problemami znajdziemy nawet środki zawierające kwas hialuronowy w połączeniu z
beta-karotenem i witaminami. Leki te działają silnie na jędrność skóry i
pomagają pozbyć się plam i przebarwień. Naczynka i pajączki również możemy
likwidować farmakologicznie. W tym celu należy wybierać preparaty zawierające
diosminę i hesperdynę. Mimo, że wiele leków wspomagających kondycję cery,
pamiętajmy że najlepszego wyboru pomoże nam dokonać farmaceuta lub dermatolog.
czwartek, 27 listopada 2014
Infekcja bakteryjna zęba.

Ząb składa się przede wszystkim z dwóch warstw – korony
zęba, czyli grubej warstwy wierzchniej zawierającej w sobie szkliwo i
znajdującą się pod nim zębinę. Pod zębiną znajduje się przestrzeń miazgowa
wypełniona zakończeniami nerwowymi i naczyniami krwionośnymi. Przestrzeń ta
zaczyna się w górnej części zęba i rozchodzi się w jego korzeniach. Nerwy i
naczynka krwionośne przechodzą przez zakończenia korzenia, aby połączyć się z
nerwem i dużą żyłą znajdującą się przy kości szczęki. Właśnie ta przestrzeń miazgowa, mimo że
chroniona grubą warstwą zębiny i szkliwa, może uleć zakażeniu lub mogą dostać
się do niej bakterie. Najczęściej zakażenie takie powodują bakterie, które
dostały się do krwioobiegu górnymi drogami oddechowymi i żyłami dostały się do
miazgi.
Może być to proces
bezbolesny i nieodczuwalny. Najczęściej odczuwa się go dopiero, gdy bakteria
zaatakuje dolny nerw znajdujący się przy kości i o dziwo, wcale nie musi wtedy
boleć ząb, ale przykładowo zaczyna nas boleć szczęka lub broda w jednym określonym miejscu.
Dolegliwości mogą nasilać się w nocy. Wtedy nie warto szukać przyczyn bólu u
laryngologa lub internisty, ale iść od razu do stomatologa – najlepiej
endodonty – specjalisty od leczenia kanałowego.
Endodonta najpierw
wykona zdjęcie RTG bolącego miejsca, aby stwierdzić na ile zostały zniszczone
kanały lub kanał zęba. Następnie zaczynają się czynności mało przyjemne. Na
początku lekarz podaje pacjentowi za pomocą zastrzyku środek znieczulający daną
okolicę szczęki. Zastrzyk robi się w środku jamy ustnej i nie jest bardzo
bolesny. Zaczyna się odczuwanie przyjemnego drętwienia – to znak że już nie
powinno boleć. Następnie za pomocą borowania otwiera się ząb i dostaje się do
kanału. W zależności od stanu miazgi, kanał się oczyszcza. Następnie lekarz zakłada
specjalne opatrunki w kanał, które mają za zadanie wygoić zepsutą przestrzeń
miazgową. Po jakimś czasie opatrunki te się usuwa, oczyszcza się kanał do końca
i wypełnia specjalną substancją, która ma zapobiec „czernieniu” zęba, który od
tej pory jest „martwy” czyli nie zawiera w sobie nerwów i naczyń
krwionośnych. W zależności od tego,
który jest to ząb, oraz w zależności od zniszczenia, na powierzchnię szkliwa nakładamy albo
odpowiednią plombę, albo koronę z porcelany lub innego tworzywa.
Leczenie takie jest
średnio – kosztowne i zamyka się w kilkuset złotych, lecz jest absolutnie
konieczne aby nie doprowadzić do przeniesienia się bakterii do innych zębów.
Problemowe ósemki – wrastanie poziome.

„Ząb mądrości” mimo
swojej nazwy wcale nie przysparza nam inteligencji czy życiowego obeznania.
Może wręcz spowodować tyle kłopotów, oraz narazić na takie wydatki, że lepiej
usunąć go, jak tylko zdołamy się zorientować że się pojawił.
Najczęstszymi problemami, jakie spotykają nas z niesfornym gościem są
stany zapalne, wrastanie poziome, psucie się kanału. T ostatnie to chyba
najpoważniejszy i najczęściej spotykany problem. Ósemki, owszem, mogą nie dawać kłopotliwych
znaków, ale 90% ich dumnych posiadaczy ma zagwarantowany atak w najmniej spodziewanym
momencie.
Po pierwsze – zęby mądrości lubią rosnąć „w bok” a nie
prosto, przez co silnie napierają na inne zęby. Z czasem pojawia się silny ból
policzka, jednej strony szczęki, a także bóle głowy i szczękościsk. W jamie
ustnej wokół domniemanego zęba pojawia się obrzęk, co jest bardzo odczuwalne. Opuchnięcie błony śluzowej
szczęki powoduje że ją mimowolnie przygryzamy. Taki stan pozostawiony sam sobie
może doprowadzić do tego, że się po prostu sami „pogryziemy od środka” i
pojawią się rany. Co robić kiedy zaczynamy zauważać wyżej wymienione
symptomy? Po pierwsze oczywiście –
udajemy się do stomatologa. Pamiętajmy, aby poszukać takiego gabinetu
dentystycznego, w którym będzie od razu możliwość wykonania pantomogramu, czyli
całościowego zdjęcia rentgenowskiego szczęki.
Na takim zdjęciu lekarz stomatolog widzi dokładną pozycję wyrastającej
ósemki, oraz jej wpływ na pozostałe zęby. Ma on wtedy możliwość znieczulenia bolącego miejsca, skierowania
nas do chirurga na ekstrakcję, bądź wykonuje to sam gdy ma odpowiednie
uprawnienia i umiejętności. Po usunięciu
zęba, oraz zagojeniu się ranki poekstrakcyjnej, czyli po upływie około dwóch
tygodni, najczęściej trzeba udać się ponownie do stomatologa, aby zabrał się za
leczenie prawdopodobnie uszkodzonej siódemki.
Przy ósemce wyrastającej poziomo właśnie najbardziej cierpi
siódemka, czyli ząb obok, ponieważ
korona zęba mądrości napiera na koronę lub korzeń sąsiadki. Powoduje to „korozję”
i ścieranie powierzchni siódemki. Oprócz tego taka napierająca ósemka z czasem
może nam po prostu „ścisnąć” zęby przez co wszystkie zaczną się ścierać i
wypierać nawzajem. Konieczne jest w takich przypadkach bardzo kosztowne
leczenie ortodontyczne, także lepiej zainwestować w usunięcie problemu kilkaset
złotych, niż kilka tysięcy na aparat.
Po ekstrakcji
ósemki pojawia się ból i nieprzyjemne uczucie w jamie ustnej. Należy zastosować
się do kilku prostych zasad aby zmniejszyć dolegliwości i przyśpieszyć gojenie.
Po pierwsze – nie pijemy ciepłych napoi! Rozrzedzają one krew, przez co gojenie
jest utrudnione a rana boli. Pijemy napoje zimne lub letnie. Dobrym sposobem na
znieczulenie jest ssanie kostki lodu. Pamiętamy też o odpowiedniej higienie.
Zęby należy myć po każdym posiłku, świeżo po ekstrakcji unikamy szczotkowania
ranki. Robimy to z czasem, zaczynając od bardzo delikatnych ruchów. Zamiast
szczotkowania na samym początku
stosujemy delikatne płukanie płynami antybakteryjnymi, takimi jak Corsodyl,
Eludril czy mniej specjalistyczny Listerine.
Jeśli mamy akurat zapaść finansową lub brak możliwości zakupienia
takiego specyfiku, wystarczy z powodzeniem ostudzona, przegotowana woda z sodą, lub zaparzona i
wystudzona szałwia. Musimy też powstrzymać swoje języki od grzebania w rance,
oraz od wytwarzania ciśnienia w ustach które mogłoby wyrwać z ranki skrzep. Gdy
taki skrzep wypadnie, powstaje suchy zębodół. Jest to rzecz bardzo bolesna i
wymagająca natychmiastowej interwencji stomatologa.
Funkcje zadośćuczynienia
Zadośćuczynienie
spełnia dwie zasadnicze funkcję:
Funkcja prewencyjna, zwana często, przez specjalistów „funkcją
prewencyjno-wychowawczą”. Sąd przyznając zadośćuczynienie pośrednio
powstrzymuje oskarżonego/oprawcę od dalszego przestępstwa oraz konstruuje jasne
przesłanie, dla innych, potencjalnych przestępców, że każde działania, zmierzające
do naruszenia dóbr osobistych mogą pociągnąć za sobą poważne prawne i w
konsekwencji finansowe skutki. Dobrym przykładem są odszkodowania medyczne, które pełnią bardzo ważną rolę.
Najważniejszą funkcją, jest funkcja kompensacyjna. Środki
finansowe, które poszkodowany otrzymuje w ramach zadośćuczynienia, mają za
zadanie wyrównać wszelkie przykre doświadczenia, jakie miały miejsce podczas
zdarzenia, którego zadośćuczynienie dotyczy. Wynika to w prostej linii z
kodeksu prawa cywilnego, które ma za zadanie dokonać wyrównania za doznane
krzywdy. Ustalenie kwoty odszkodowania jest niezwykle trudne, a musi być bardzo
precyzyjne, aby ofiara nie odniosła z tego tytułu korzyści majątkowej a jedynie
wyrównania za doznane krzywdy. Bardzo trudno jest orzekać w takich przypadkach.
Źle wykonana operacja plastyczna czy
zabieg kosmetyczny są prawdziwym utrapieniem.
Więcej tutaj: http://pl.wikipedia.org/wiki/Zado%C5%9B%C4%87uczynienie
Więcej tutaj: http://pl.wikipedia.org/wiki/Zado%C5%9B%C4%87uczynienie
Paradontoza (cz. 1)

Jedną z „najpopularniejszych”, ile można tak powiedzieć, chorobą zębów jest
paradontoza. Objawem rzucającym się w oczy, są obnażone szyjki zębowe oraz występujące,
jednocześnie, zapalenie dziąseł. Następnie pojawia się ból i krwawienie z
dziąseł. Jest to dosyć poważna choroba, mogąca prowadzić nawet do utraty zębów.
Warto zauważyć, że choroba ta występuje najczęściej u osób palących papierosy,
lub u osób powyżej 35 roku życia. Przez lata, narosło wokół choroby wiele
mitów. Powszechnie uważa się, że atakuje zdrowe zęby. Jest to klasyczny mit,
który wziął się, w zasadzie, nie wiadomo skąd. Dentyści mówią jednoznacznie.
Nawet, gdy wydaje nam się że mamy zdrowe zęby, okazuje się, że chory jest korzeń,
który jest przecież elementem zęba. Wówczas jest to świetne pole do rozwoju
choroby. Dopiero na fotelu dentystycznym wiadomo, czy nasze zęby są zdrowe, czy
chore. Mitem jest również to, że za paradontozę odpowiadają głównie geny. Oczywiście
geny są czynnikiem, które w pewnej mierze odpowiadają za rozwój choroby, ale
nie w takim stopniu w jakim chcą niektórzy. Skutkiem choroby jest bytowanie na
dziąsłach bakterii.
Wielu ludzi boi się, niesłusznie, że lekarz stomatolog nie
będzie w stanie rozpoznać na czas choroby. Jeżeli mamy zdrowe żeby, a
przynajmniej wyglądające na zdrowe, to wydaje nam się, że nic złego z tego nie
wynika i lekarz powie nam to samo. Stąd, konieczne są cykliczne wizyty u
stomatologa celem kontroli jamy ustnej. Stomatolog, bez najmniejszego problemu rozpozna czy
nasze zęby są zdrowe, czy chore. Równie będzie w stanie szybko rozpoznać czy
nasze żeby zainfekowane są przez tę chorobę. Wbrew pozorom, choroba nie rozwija
się bezobjawowo. Mogą do niej doprowadzić nawet niewielki ilości kamienia nazębnego.
Kolejna czynnikiem, który może wpływać na rozwój
paradontozy, są występujące wady zgryzu. Wynika to z nie doczyszczenia zębów. Gdy
żeby zachodzą na siebie, trudno jest dotrzeć w newralgiczne miejsca szczoteczką
do zębów. Problem pojawia się wtedy, gdy nie możemy w to miejsce dotrzeć nawet
przy pomocy nici dentystycznych. Jest to sygnał, że powinniśmy coś z naszymi zębami
zrobić. Jasnym sygnałem powinny być dla nas odsłonięte szyjki zębowe, które z
jednej strony mogą wskazywać na tworzącą się kieszeń bakteryjną. Jedna w innym
przypadku mogą być właśnie objawem paradontozy. Jeżeli sprawdzi się ten drugi
przypadek, żadne pasty nie będą w stanie nam pomóc. To powinno zwrócić naszą
uwagę i zachęcić nas do wizyty u stomatologa.
Ciekawostką jest to, że paradontoza może rozwijać się dzięki
hormonom. A przynajmniej być stymulowana przez hormony. Nie chodzi tutaj o
konkretne związki chemiczne, ale o proces zmian hormonalnych. Życie w stresie
również ma w rozwoju choroby swój udział. Jednak należy pamiętać, że dosłownie
1% osób choruje właśnie z tego powodu. Największe znaczenie w rozwoju tej
choroby ma palenie papierosów oraz, przede wszystkim higiena jamy ustnej.
Etykiety:
choroby zębów,
dentysta,
gabinet dentystyczny,
gabinet stomatologiczny,
jama ustna,
krzywe zęby,
ortodonta,
paradontoza,
parodontoza,
protetyk,
stomatolog,
zdrowe zęby,
zęby
Paradontoza (cz. 2)
Ponoć, rozwoju paradontozy nie da się w żaden sposób zatrzymać. Jest to kolejny mit, który nie wiadomo skąd się wziął. Gdyby była to prawda, to połowa społeczeństwa nie miałaby już zębów. A może rzeczywiście nie mają, tylko wszyscy założyli sobie implanty…? Oczywiście, nie! Większość osób trafia do lekarza w samą porę, przed nadmiernym rozrostem choroby. Jednak warto zauważyć, że w dzisiejszych czasach, można poradzić sobie z chorobą nawet w jej zaawansowanych stadium. Nawet, gdy zęby się chwieją. Wiem, ze trudno w to uwierzyć, ale tak jest w istocie.
Są ludzie, którzy twierdzą, że jak wypadną nam zęby, to
będzie po prostu po kłopocie. Wiem, że trudno to zrozumieć, ale są osoby, które
myślą właśnie w taki sposób. Oczywiście, w większości przypadków są to osoby
starsze, których albo na leczenie nie stać, albo po prostu jest im już wszystko
jedno. Ale nie o to chodzi. Myślę, że estetyki jamy ustnej, w której nie ma już
naturalnych zębów, nie trzeba komentować. Jednak warto zauważyć, że pomimo
usunięcia/wypadnięcia zębów, nie leczona paradontoza dalej „toczy” naszą
szczękę. Usunięcie zębów nie zatrzymuje procesów gnilnych. Wiem, że trudno
będzie w to uwierzyć, ale bakterie „toczące” jamę ustną mogą doprowadzić do
zniszczenia wątroby i serca. Kolejna rzecz, w którą trudno uwierzyć: przyczyną
wielu przeszczepów serca, jest jego zniszczenie właśnie przez infekcję bakteryjną,
mającą swoje źródło w jamie ustnej.
Wynika z tego jasno, że paradontozę TRZEBA leczyć, na każdym
etapie choroby. Po to aby nie doszło do komplikacji oraz po to, aby uratować
jamę ustną. Jeżeli dalej będziemy to zaniedbywać, może dojść do bardzo
kosztownego leczenia. W przypadku zaawansowanej paradontozy dochodzi do
krwawienia dziąseł nie tylko w przypadku dbania o higienę jamy ustnej, ale też
w przypadku spożywania posiłków. Szyjki zębowe są wówczas bardzo mocno odsłonięte
i sprawiają ból w zasadzie cały czas. Jak wygląda leczenie?
Można to robić laserowo, poprzez biostymulację. Zabieg jest
na szczęście bezbolesny, leczy nawet przewlekłe zapalenie i wspomaga procesy
gojenia. Zabieg ten należy powtarzać kilka razy. Koszt jednego zabiegu nie jest
duży i wynosi zazwyczaj kilkadziesiąt złotych. Czasem płacimy za cały zestaw
zabiegów i cena wynosi kilkaset złotych.
Inna metodą jest stosowanie tak zwanego kiretażu. Czyli
zabiegów dotyczących kieszonek zębów. Najpierw należy je dokładnie oczyścić a
następnie spłycić. Jest to oczywiście zabieg inwazyjny. Ale trzeba się poświęcić
dla zdrowia zębów i nas samych. Cen tego zabiegu nie warto podawać, nawet
orientacyjnych, ponieważ u stomatologa X za cały łuk można zapłacić tyle i ile
w gabinecie Y za jeden tylko ząb. Dlatego, rozbieżność cenowa jest po prostu
ogromna.
Gdy mimo wszystko, powyższe zabiegi nie przyniosą
rezultatów, albo po prostu lekarz stomatolog uzna, że nie ma sensu ich stosować,
wówczas możemy polegać na odbudowie tkanek. Stosuje się go gdy żeby są już
rozchwiane. Używa się do tego celu specjalnego związku chemicznego,
zawierającego w dużej mierze białka, który ma za zadanie pobudzić tkanki do
regeneracji i walki z zakażeniem. Jest to zabieg, który wymaga intensywnej
opieki. Często aby przyspieszyć procesy gojenia się, stosuje się również biostymulację.
Koszt takiego zabiegu wynosi powyżej 500 zł. Dlatego lepiej dbać o zęby aby
uniknąć nieprzyjemności.
Etykiety:
choroby zebów,
dentysta,
higiena,
jama ustna,
ortodoncja,
ortodonta,
paradontoza,
parodontoza,
protetyk,
protetyka,
stomatolog,
stomatologia,
uroda,
ząb,
zdrowe zeby,
zdrowie,
zęby
Próchnica (cz. 1)
Próchnica jest chorobą bakteryjną, zakaźną zęba – jego tkanki
twardej. Jest to proces, który polega na powolnym odwapnieniu zębów. Dochodzi
wówczas do rozpadu tkanki twardej zęba, czyli demineralizacji. Skutkiem jest
całkowity rozpad struktury zęba. Przyczyn choroby jest wiele i pojedynczo nie
musza do próchnicy doprowadzić. Jednak biorąc pod uwagę to, jak dbamy o nasze żeby,
nie dziwmy się, że jednak ta próchnica występuje. Stomatolodzy mówią wprost: Polacy
nie dbają o higienę jamy ustnej. Mówi się, że w naszym kraju, na tę chorobę cierpi
około 95% społeczeństwa. Aby doszło do powstania próchnicy, wystarczy, aby
wystąpiły cztery podstawowe czynniki: podatność zębów na próchnicę, cukry,
bakterie oraz czas, dzięki któremu wszystkie czynniki będą stopniowo osłabiać
nasze zęby.
Bakteriami odpowiedzialnymi za próchnice są L. acidophilus
oraz Streptococcus mutans, będące paciorkowcami. Bakterii jest oczywiście
więcej, ale właśnie te wymienione, są zdolne do zainicjowania procesów
próchniczych. Trzeba pamiętać, że nasza jama ustna zawiera w sobie około 300
gatunków tych stworzonek. Ich łączna liczba wynosi nawet pięćdziesiąt
miliardów. Wymienione bakterie są niestety wyjątkowe, ponieważ doprowadzają do
rozkładu cukrów i tym samym produkcji kwasów organicznych.
Cukry, czyli słodycze, są bardzo powszechną przyczyną
próchnicy zębów i jest to powszechnie wiadome, ale pomimo tego, ludzie ani nie
szczotkują, ani nie płuczą jamy ustnej po spożyciu słodyczy, czy słodkich
napojów. Spożywanie słodkich posiłków, powoduje jednoczesne dokarmianie
bakterii odpowiedzialnych za próchnicę. Dostarczamy im wówczas pożywki w
postaci węglowodanów. Są to w większości przypadków cukry proste i dwucukry.
Zabójcze dla naszych zębów. Cukry, oczywiście różnią się sposobem w jaki
oddziałują na nasze zęby. Dentyści podkreślają, że do rozwoju próchnicy
najbardziej przyczynia się sacharoza, fruktoza i glukoza. Wpływ na rozwój
próchnicy ma również skrobia, ale jest on bardzo niewielki. Stomatolodzy
podkreślają, że znikomy.
Nie mniej ważnym czynnikiem jest podatność zębów sama w
sobie. Są to czynniki często zewnętrzne, takie jak na przykład życie w
niewystarczających warunkach socjalnych, prowadzące do niemożności dbania o
higienę zębów. Albo nie wystarczającego dbania o higienę jamy ustnej. Do tego należy
dołączyć niewłaściwą dietę. I nie chodzi tutaj o dostarczanie pożywki dla
drobnoustrojów na naszych zębach, ale o dietę ubogą w magnez, wapń, naturalne
fluorki oraz inne składniki mineralne, odgrywające ważną rolę w budowaniu twardości
i odporności tkanki kostnej.
Wszystkie te czynniki, spaja w jedno, kolejny, chyba
najważniejszy: Czas. Wszystkie powyższe czynniki musza występować w tym samym
czasie i przez odpowiedni czas. Prawdą jest, że nawet jeśli codziennie będziemy
spożywać duże ilości słodyczy czy słodkich napojów gazowanych, możemy nie obawiać
się próchnicy, ale pod jednym ważnym warunkiem. Po spożyciu posiłku będziemy dbać
o higienę jamy ustnej. To podstawa zdrowych zębów.
Objawami próchnicy są miedzy innymi czarne plamki na zębach.
Myślę, że każdemu są one znane. Nawet jeśli teraz dbamy o zęby w wystarczającym
stopniu, to dam sobie rękę uciąć, że był w naszym życiu moment, kiedy te plamki
się pojawiły. W związku z czym, każdy jest w mniejszym lub większym stopniu
zaznajomiony z ich widokiem. Oczywiście to nie jedyny kolor, który
charakteryzuje tę chorobę. Stomatolodzy podkreślają, że próchnica może przybrać
kolor kremowy, żółty i brązowy. Innym objawem są po prostu ubytki zębów. Czasem
są bardzo małe, dla nas niezauważalne, czasem są jasno widoczne i wówczas
powinna nam się zapalić czerwona lampka. W tym stadium czujemy już ból zębów. Nie
zawsze jednak może on próchnicy dotyczyć, dlatego najlepiej zgłosić się do
stomatologa, który będzie w stanie zbadać i ocenić stan zęba. Stwierdzić co
jest przyczyną bólu. Chore zęby są bardzo wrażliwe na ciepłe, zimne oraz kwaśne
i słodkie pokarmy. Pojawiają się liczne przebarwienia oraz bardzo nieświeży oddech.
Oczywiście może on być wynikiem zupełnie innego schorzenia. Jednak, jest on również
objawem omawianej choroby.
Warto zauważyć, że próchnica nie atakuje jedynie zębów.
Zaawansowana próchnica może prowadzić do choroby reumatycznych, zapalenia
tęczówki, zapalenia nerek, czy nawet zapalenia mięśnia sercowego. Są to już
bardzo poważne schorzenia, które potrafią uprzykrzyć nam życie – mówiąc bardzo
delikatnie.
W części drugiej napiszę o leczeniu próchnicy oraz tym, jak
jej zapobiegać.
Etykiety:
ból zeba,
ból zebów,
chirurgia szczękowa,
dentysta,
hgiena jamy ustnej,
jama ustna,
ortodoncja,
ortodonta,
protetyk,
protetyka,
próchnica,
stomatolog,
stomatologia,
zdrowe zęby,
zęby
Próchnica (cz. 2)

Leczenie próchnicy jest zależne od tego, w jakim stadium
choroby znajdują się nasze zęby. Generalnie, im bardziej zaawansowana jest
choroba, tym bardziej inwazyjne, głębsze staje się leczenie. Od strony technicznej,
polega to na usunięciu starej, chorej tkanki zęba i zastąpieniu jej nową,
zdrową – tzw. wypełnieniem. Niestety, jeżeli proces jest zaawansowany, może być
konieczne, leczenie kanałowe a nawet usunięcie chorego zęba. Ubytek wypełnia
się Amalgatem. Jest to związek powstały z połączenia rtęci, z opiłkami stopów
kilku metali. Środek ten ma szereg zalet, między innymi długotrwale działa
bakteriobójczo oraz jest bardzo wytrzymały.
Myślę, że warto podjąć odpowiednie działania, zmierzające do
walki lub do wyeliminowania próchnicy. Osobiście, przeraża mnie dźwięk wiertła
dentystycznego… Polega to przede wszystkim na zmianie nawyków żywieniowych. Nie
da się oczywiście wyeliminować cukrów z naszego jadłospisu oraz bakterii z jamy
ustnej. Jednak warto, mimo wszystko, ograniczyć spożywanie słodkich, gazowanych
napojów, słodyczy. Przede wszystkim podjadania między posiłkami. To oczywiście
bardzo trudne, ale warto ograniczyć spożywanie słodyczy, do deseru po głównym
posiłku. Ponieważ wtedy jest szansa na to, aby zęby wyczyścić i wypłukać jamę
ustną.
Nasz jadłospis powinien być bogaty w pokarmy twarde,
ziarniste i włókniste które są w świeżych warzywach i owocach. Warto zwrócić uwagę
na orzechy, twaróg i wędlinę. Twarde pokarmy polerują zęby. Jest jeszcze jedna
rzecz, o której warto wspomnieć. Życie gumy bezcukrowej przez około 15 minut po
posiłku zwiększa pH w ustach, które jest bardzo niskie po posiłkach. Oraz, co
równie ważne, wzmacnia tak zwaną pojemność buforową. Ślina powstała na skutek
życia gumy jest przesycona minerałami, co wspomaga remineralizację zębów.
Popularne jest również stosowanie profilaktyki egzogennej,
fluorkowej. Czyli stosowanie tego środka bezpośrednio na żeby, a nie z
pokarmami. Taka praktyka, nosi nazwę profilaktyki kontaktowej. Polega ona na
stosowaniu okładów, szczotkowaniu i płukaniu jamy ustnej związkami fluoru. Stosuje
się również lakowanie zębów, polegające na wypełnianiu zagłębień zębów. Sposób
ten jest wysoce skuteczny. Po około 2 latach możemy zredukować próchnicę o
około 90%.
Kolejnym ważnym czynnikiem jest prawidłowa higiena jamy
ustnej. Jednak do tego wrócę w kolejnym wpisie, który będzie właśnie o
prawidłowej higienie jamy ustnej.
Etykiety:
ból zęba,
ból zębów,
brwinow,
dentysta,
grodzisk mazowiecki,
higiena jamy ustnej,
jama ustna,
milanowek,
ortodoncja,
ortodonta,
protetyk,
protetyka,
próchnica,
stomatolog,
stomatologia,
ząb,
zęby
Profesor Bogdan Chazan otrzyma odszkodowanie?
Nie śledziłam tej sprawy zbyt dokładnie, ale pojawia się coraz
więcej informacji świadczących o tym, że profesor Bogdan Chazan może ubiegać
się o zadośćuczynienie. Dlaczego?
Otóż, okazuje się, że artykuł 39 ustawy, traktującej o wykonywaniu zawodu przez
lekarza może okazać się niezgodny z konstytucją. Od dawna pojawiały się zarzuty
mówiące o niekonstytucyjności artykułu. Jednak do tego jeszcze daleka droga.
Wszystkie niejasności wynikają z wystąpienia Rzecznika Praw Obywatelskich z 11
czerwca, które mówi jednoznacznie, że przypadek mówiący o tym, że lekarz
powołujący się na klauzulę sumienia ma wskazywać innego lekarza, który zajmie
się tym konkretnym przypadkiem medycznym i dokona czynu, który przez tego
pierwszego został uznany za nie zgodny z sumieniem. W rezultacie Profesor
Chazan stałby się współodpowiedzialny za czyn o którym mówimy.
Warto zwrócić uwagę, że w protokole kontrolnym szpitala
Świętej Rodziny doszło do przeprowadzenia całego postępowania i została podjęta
konkretna decyzja wobec szpitala i lekarza pomimo tego, że sam artykuł nie
został jeszcze rozstrzygnięty przez Trybunał Konstytucyjny. Rzecznik Praw Obywatelskich
zwróciła jednocześnie uwagę, że urzędnicy nie powinni tak pochopnie podejmować
decyzji, szczególnie tak jednoznacznych i tak wyraźnie sformułowanych w
sytuacji, kiedy podjęte działania mogą okazać się niekonstytucyjne. Błąd lekarski nie jest więc w tej
sytuacji błędem lekarskim, tak jak się niektórym wydaje. Powinniśmy zaczekać na
orzeczenie trybunału Konstytucyjnego. Warto również wspomnieć o tak zwanej „Deklaracji
wiary”, ale to już materiał na inny wpis.
wtorek, 2 września 2014
Starzenie się organizmu
Organizm człowieka to ogromny, skomplikowany mechanizm
składający się z wielu mniejszych układów, trybów, procesów i reakcji.
Codziennie w organizmie człowieka zachodzi miliony reakcji chemicznych,
fizycznych oraz biologicznych – wszystko po to żebyśmy mogli normalnie żyć –
chodzić, biegać, pracować itp. Organizm ma również możliwość samoodtwarzania .
Chodzi tutaj o zdolność komórek do
odbudowywania się. Niestety z wiekiem zdolność ta jest coraz wolniejsza
i wolniejsza, aż w końcu prowadzi do naturalnej śmierci, jak to się powszechnie
mówi – ze starości. Nie jest jednak tak, że organizm starzeje się równomiernie.
Tak naprawdę proces ten rozpoczyna się już w 20 roku życia.
Zacznijmy od mięśni – te starzeją się już od 30 roku życia.
Dochodzi do powolnego zaniku włókien, przez co mięśnie powoli stają się słabe.
Pod wpływem zmian zwyrodnieniowych stawów jedne mogą nienaturalnie rozciągać
się, a inne przykurczać. Przez to często traci się koordynację ruchów, łatwiej
się potknąć lub przewrócić. W tym czasie najlepsze są systematyczne ćwiczenia,
które wzmocnią układ mięśniowy, poprawią jego ukrwienie i nasycenie tlenem.
Wspaniale działają ćwiczenia rozciągające, pływanie, fitness, pilates.
Po 40-dziestce zaczynają starzeć się płuca. Zmniejsza się
objętość wdechu o około 10% z 5,5 litra. Gdy kończymy 60 lat jest to już 25%.
Płuca nie są już elastyczne, tracą objętość, rozciągliwość klatki piersiowej
nie jest już tak duża jak wcześniej. W tym wieku należy raz na zawsze porzucić
papierosy, dużo ruszać się na świeżym powietrzu. Dobra wentylacja organizmu
obroni nas przed chorobami układu oddechowego.
Czas również działa
nieubłaganie na kobiece piersi. Po 35
roku życia tracą one tkankę gruczołową. Pozostaje sama tkanka tłuszczowa, przez
co piersi tracą kształt i jędrność. Najlepszą radą na ten stan rzeczy jest
wykonywanie ćwiczeń z użyciem klatki piersiowej oraz noszenie odpowiedniego stanika, który ukryje mało atrakcyjny biust.
Układ krwionośny – serce i krew zaczynają starzeć się po 40.
Krew płynie przez naczynia z coraz większymi trudnościami – naczynia zwężają
się, odkłada się w nich cholesterol. Serce zaczyna stopniowo zwalniać i
pompować mniej krwi. Komórki są mniej dotlenione, metabolizm zwalnia. Widać to
szczególnie na skórze – pojawiają się zmarszczki.
W wieku 35 lat człowiek osiąga największą masę kości. Z
czasem niestety zaczyna jej powoli ubywać. Zmniejsza się ilość mazi w stawach,
przez co pojawiają się ich bóle podczas ruchu. Często do leczenia braków w mazi
stawowej stosuje się kwas hialuronowy
lub kolagen. Starzeje się kręgosłup, dyski tracą twardość i stają się
elastyczne. Obecnie zmiany w stawach pojawiają się już nawet u 20 latków.
Należy w tym czasie pić dużo mleka i jeść nabiał, który jest bogaty w wapń.
Ważne jest uzupełnianie witaminy D3, którą możemy uzyskać dzięki przebywaniu na
słońcu.
Z wiekiem również zaczyna psuć się wzrok. Zmniejsza się
znacząco elastyczność mięśni akomodacyjnych. Soczewka oka może tracić
elastyczność stąd pojawia się zaćma. Zaburzona przemiana materii może prowadzić
do degeneracji plamki żółtej. Pojawia się dalekowzroczność i
krótkowzroczność.
czwartek, 21 sierpnia 2014
Intymność
Coraz częściej trafiają skargi do Rzecznika Praw Pacjenta na lekarzy lub całe placówki medyczne. Nie dzieje się tak z powodu bólu podczas badania lub nieprzyjemnych wrażeń. Pacjenci coraz częściej traktowani są w taki sposób, że otwarcie łamie się ich prawa. Najczęściej jest to brak szacunku i naruszanie intymności. By uniknąć tego typu sytuacji wystarczy tylko dobra wola personelu medycznego.
W Internecie można przeczytać multum przykładów, kiedy łamane są prawa pacjenta, jakie wzbudza to uczucia w samych pacjentach i która placówka medyczna pozwala sobie na traktowanie pacjentów „z góry”. Większość spraw kierowanych do Rzecznika Praw Pacjenta jest trudna do rozwikłania. Dzieje się tak ponieważ przepisy są formułowane zbyt ogólnie. Prawnicy mówią jasno – ustawy właściwie nic nie oznaczają. Odczucia pacjenta są subiektywne W ustawie nie są sprecyzowane takie wyrażenia jak „intymność” lub „godność”. Pacjent twierdzi że lekarz pogwałcił jego godność, a lekarz że tak wcale nie było. Jak więc to rozwikłać? Sędziowie muszą bardzo dokładnie ważyć wszelkie dowody i poszlaki w takich sprawach. Pacjenci skarżą się również na bark prywatności w szpitalach. Ich zdaniem bardzo często zachodzi tam naruszenie praw pacjenta. Pielęgniarka przychodzi na salę, gdzie leży kilka osób i przeprowadza wywiad. Wypytuje pacjenta o adres, przebyte choroby, uczulenia i tym podobne. Wszyscy naokoło to słyszą i już dochodzi do złamania prawa – pacjent zmuszony jest udostępniać i dzielić się informacjami poufnymi i bardzo osobistymi. Może być to później wykorzystane przeciwko niemu. Kolejna sytuacja, jaka miała miejsce w jednym z Warszawskich SOR-ów. Na oddział trafia dziewczyna z udarem słonecznym. Przychodzi do niej lekarka i przeprowadza wywiad na korytarzu. – Jakiego koloru były wymioty? –pyta. Pacjentka pyta czy można wejść do gabinetu, lekarka odpowiada że nie ma czasu na szukanie wolnego gabinetu. Tak więc cały korytarz ludzi słucha jak wymiotowała pacjentka kilka godzin wcześniej. Badanie odbywa się na korytarzu za kotarą. Właściwie każdy może je zobaczyć. Dochodzi kolejny raz do złamania praw pacjenta – tym razem prawa do intymności. Inna internautka uskarża się na forum internetowym: „miałam badanie ginekologiczne. Oprócz lekarza prowadzącego oglądało mnie na fotelu ginekologicznym pięciu innych studentów. Nie wyrażałam na to zgody. Czułam się zawstydzona i skrępowana”. Bardzo dużo tego typu spraw nie trafia na wokandę, ponieważ zwyczajnie nie są tego warte. Pacjent nie otrzymuje żadnego zadośćuczynienie za postawienie go w mało komfortowej sytuacji.
Tak samo często dochodzi do ujawniania danych osobowych pacjentów. Palcówki medyczne robią to nawet w sposób nieświadomy. Przykładowo dzieje się tak wtedy, gdy przy rejestracji leżą czyjeś wyniki badań i są widoczne dla innych. Na wynikach widoczne są takie dane jak adres, pesel czy imię i nazwisko. W taki sposób dane te mogą zobaczyć inni pacjenci i przypadkowo dowiedzieć się że np. sąsiadka ma helicobacter lub żółtaczkę. Sprawy tego typu również trafiały do sądów i trafiają nadal. Mimo że placówki medyczne są obarczane karami, niechętnie zmieniają procedury dotyczące przechowywania dokumentacji medycznej. Dlaczego tak się dzieje – nie wiadomo. Stąd właśnie bierze się popyt na sprawy tego typu. Idąc dalej, coraz więcej pacjentów zwraca uwagę na swoje prawa oraz przede wszystkim na prawo medyczne Kancelaria tego typu znajduje się zazwyczaj w każdym większym mieście. W warszawie jest ich co najmniej kilkanaście.
Zdecydowanie ściślej praw pacjenta przestrzegają placówki prywatne, czyli takie które muszą na co dzień walczyć o zadowolenie pacjenta. Pacjent jest ich źródłem utrzymania. W NFZ takie sprawy są regularnie zaniedbywane a lekarzom i pielęgniarkom nie chce się o to dbać ze względu na wiele innych obowiązków.
środa, 16 lipca 2014
Prawidłowa higiena jamy ustnej (cz. 2)

Podstawą do utrzymana właściwej higieny jamy ustnej, jest szczotkowanie i nitkowanie zębów dwa razy dziennie oraz spożywanie odpowiednich pokarmów. Powinniśmy szczotkować żeby rano i wieczorem, a w ciągu dnia, po posiłkach korzystać z nici dentystycznych. Zacznijmy od szczotkowania.

Szczotkowanie
Bardzo dużym błędem popełnianym przez osoby szczotkujące
zęby, jest ustawianie szczoteczki prostopadle do zewnętrznej linii zębów i
szczotkowanie od najdalszego, do bliższego zęba. Niestety, jest to kiepska
metoda, ponieważ szczotkując zęby w ten sposób narażamy szyjki zębowe na utratę
szkliwa lub po prostu drastyczne starcie zębów. Prowadzi to do nadwrażliwości i
znaczącego osłabienia kondycji zębów. Poza tym, w takiej sytuacji nie jesteśmy
w stanie dotrzeć do przestrzeni między zębowych celem wymiatania wszystkich
resztek pokarmowych. Jak prawidłowo szczotkować zęby? Przede wszystkim, zęby
czyścimy OD DZIĄSEŁ. Ruchami wymiatającymi i obrotowymi jak ko wygodnie. Dzięki
temu, nie narażamy naszych zębów na ubytki oraz dobrze czyścimy przestrzenie
między zębowe. Krótkie ruchy w przód i tył wykonujemy podczas szczotkowania
powierzchni górnej zęba. Powierzchnię wewnętrzną możemy czyścić w ten sam
sposób, jednak trzeba robić to bardzo delikatnie. Nie można zapomnieć o języku.
Na nim gromadzi się bardzo dużo bakterii, które na przykład odpowiadają za nieświeży
oddech.
Warto pamiętać o tym, że szczoteczkę powinniśmy wymienić po
trzech miesiącach. Ponieważ, najzwyczajniej w świecie traci swoje właściwości.

Nitkowanie
Jak prawidłowo posługiwać się nicią dentystyczną? Wbrew
pozorom nie jest to takie proste. Przynajmniej nie od razu. Muszę przyznać, że
nauka zajęła mi sporo czasu. Ale, ostatecznie się udało. Przede wszystkim, na
palce/dłonie trzeba nawlec nić długą na prawie pół metra. Pomimo tego, że nam
będzie potrzebne tylko około pięciu centymetrów. Nić wprowadzamy w przestrzeń
między zębową i usuwamy z niej wszelkie zanieczyszczenia. Warto nauczyć się
czyszczenia miejsc poniżej linii dziąseł. Trzeba robić to delikatnie, aby nie
skaleczyć dziąseł. W ten sposób bez najmniejszego problemu usuniemy resztki
pokarmowe oraz płytkę nazębną.
Płukanie jamy ustnej
Płukanki jamy ustnej są bardzo pożytecznym zabiegiem,
ponieważ, gwałtownie zmniejszają ilość bakterii w jamie ustnej i przeciwdziałają
powstawaniu płytki nazębnej. Jest to zabieg wspomagający szczotkowanie czy
nitkowanie zębów. Przynosi tak wiele korzyści, że powinien być obowiązkowy. W
zależności od rodzajów, znajdziemy w środku w różnej ilości fluorki czy
alkohol. Wypłukanie resztek jedzenia oraz „wypalenie” jamy ustnej z bakterii
prowadzi do redukcji kamienia nazębnego lub zapobiega jego powstawaniu,
zdrowych dziąseł oraz oddalenia zagrożenia próchnicą. Generalnie, można
powiedzieć że prowadzi do kompletnej ochrony jamy ustnej i zębów.
Etykiety:
ból zęba,
ból zębów,
dentysta,
jama ustna higiena jamy ustnej,
ortodoncja,
ortodonta,
protetyk,
protetyka,
stomatolog,
stomatologia,
ząb,
zdrowe zęby,
zęby
poniedziałek, 14 lipca 2014
Prawidłowa higiena jamy ustnej (cz. 1)
Tym razem czas na wpis o prawidłowej higienie jamy ustnej.
Dlaczego jest tak ważna a jednocześnie tak bardzo zaniedbywana…? Jest to
paradoks, dla mnie, nie możliwy do zrozumienia. Czy aby na pewno wynika to z
nieświadomości społeczeństwa, czy może po prostu jest to zwykłe lenistwo? Nie
wiem jak inaczej odpowiedzieć na to pytanie. Dokładnie rok temu, zostały
przeprowadzone badania przez Gazetę Wyborczą, twierdzące, że prawie milion
Polaków w ogóle nie używa szczoteczki do zębów. Około 30% Polaków nie odwiedza
stomatologa ani razu w ciągu roku. A nawet w ciągu dwóch lat. Z kolei około 20%
Polaków w ogóle nie siada na fotelu dentystycznym. Jako ciekawostkę warto
dodać, że Japończycy, średnio, odwiedzają swojego stomatologa nawet trzy razy
rocznie! Aby było ciekawiej, powiem, że z ankiety ministerstwa zdrowia z roku
2012 wynika jasno, że prawie połowa Polaków powyżej 65 roku życia nie posiada
ani jednego własnego zęba. Liczby dotyczące próchnicy nie mniej zatrważające. W
różnym stadium, próchnica dotyczy 90% Polaków w różnym wieku. Na tle Europy
wypadamy bardzo źle. W Skandynawii ten problem dotyczy tylko 15% obywateli. Do
czego prowadzi niewłaściwa higiena jamy ustnej, nie musze chyba przypominać,
ponieważ wielokrotnie było o tym wspominane przy okazji chorób zębów czy
ogólnych problemów jamy ustnej.

Skutkiem dbania o higienę jamy ustnej są zdrowe, różowe
dziąsła, które nie bolą ani podczas jedzenia ani podczas szczotkowania. Nasze
zęby są czyste, białe, nie zawierają żadnych przebarwień oraz resztek
pokarmowych. Jest jeszcze jedna, bardzo ważna rzecz, o której się w zasadzie
nie mówi, ale jeśli powyższe warunki są spełnione, to ten czynnik pojawia się
sam. Mam na myśli „pewność siebie”. Czujemy się zupełnie inaczej, gdy mamy
piękne, zdrowe i białe zęby. Mamy ochotę się ciągle uśmiechać i mamy wrażenie,
że inni uśmiechają się do nas. To jest fakt.

Aby prawidłowo dbać o jamę ustną warto zwrócić się do
stomatologa. Nasze zęby są różne. Podobnie jest z jama ustną. Stomatolog będzie
w stanie doradzić nam, na które miejsca zwrócić szczególną uwagę, które miejsca
są niedoczyszczone, pomimo tego, że staraliśmy się zrobić to jak najlepiej oraz
przede wszystkim, jak żeby szczotkować i nitkować. Jednak dość tych liczb i
wyliczanek. W następnym wpisie o technikach szczotkowania.
Etykiety:
choroby jamy ustnej,
dentysta,
nadwrażliwość zębów,
ortodoncja,
ortodonta,
protetyk,
protetyka,
próchnica,
stomatolog,
stomatologia,
ząb,
zdrowie jamy ustnej,
zdrwoe zęby,
zęby jama ustna
sobota, 12 lipca 2014
Nadwrażliwość zębów
Szacuje się, że około 30% dorosłych Polaków ma problemy z
nadwrażliwością zębów. Czym się ona objawia? Między innymi bólem podczas spożywania
ciepłych lub zimnych posiłków. Oczywiście nie chodzi o samo spożywanie, lecz o
kontakt ciepłego bądź zimnego pokarmu ze szkliwem zęba. Jednak może objawiać
się również w przypadku kontaktu zimnego powietrza z zębem. Pojawia się podczas
codziennego szczotkowania zębów oraz leczenia. Najwrażliwszymi miejscami są
szyjki zębowe w miejscu, gdzie dochodzi do połączenia szkliwa z zębiną w
okolicach miazgi. Problem ten dotyczy zazwyczaj dwóch zębów, nie więcej.
Jednak, gdy nie dbamy o higienę jamy ustnej, nadwrażliwość może objąć więcej zębów.
Problem ten nabiera szczególnego znaczenia u ludzi w wieku około 24-32 lat.

Nadwrażliwość ma miejsce, gdy dochodzi do cofnięcia się krawędzi
dziąseł (tzw. recesja dziąseł) lub zanikowi tkanki dziąsłowej przy zębach.
Wówczas dochodzi do obnażenia znajdujących się pod dziąsłami korzeni.
Przyczynami może być również zbyt mocne szczotkowanie zębów czy po prostu
używanie szczoteczki, o zbyt twardym włosiu. Do przyczyn trzeba również dodać
kwaśne jedzenie, powodujące bezpośrednio erozję szkliwa. Nie jest to
bezpośrednią przyczyną nadwrażliwości, jednak stomatolodzy twierdzą, że
zwiększa prawdopodobieństwo jej wystąpienia. Do przyczyn powinniśmy zaliczyć
zgrzytanie zębami. Do nadwrażliwości może również dojść po leczeniu zębów lub
ich czyszczeniu przez specjalistów. Jednak dzieje się to zazwyczaj na krótki okres
czasu i szybko mija.

Zapobieganie nadwrażliwości zębów sprowadza się, jak w
przypadku ogromnej większości dolegliwości, do prawidłowego dbania o higienę
jamy ustnej. Przede wszystkim trzeba stosować szczoteczkę o delikatnych
włóknach i za jej pomocą delikatnie szczotkować zęby. Ponieważ to chroni
szkliwo zębów oraz zapobiega recesjom dziąseł. Trzeba czyścić bardzo umiejętnie
i dokładnie wszystkie zakamarki jamy ustnej, ale też przestrzenie między
zębowe. Po spożyciu kwaśnej, potrawy czy napoju trzeba bardzo dokładnie
przepłukać jamę ustną specjalnym płynem do płukania. Gdy jednak problem już
wystąpi, trzeba udać się do stomatologa, ponieważ gdy dojdzie do
nadwrażliwości, tylko stomatolog ma możliwość jej wyleczenia. Sami nie
uzupełnimy ubytków szkliwa.
Etykiety:
ból zęba,
ból zębów,
dentysta,
gabinet dentystyczny,
gabinet stomatologiczny,
higiena jamy ustnej,
jama ustna,
leczenie zębów,
ortodoncja,
ortodonta,
protetyk,
protetyka,
stomatolog,
stomatologia,
ząb,
zęby
środa, 2 lipca 2014
Ortodonta - nie taki straszny.
Każdy z nas marzy o tym, aby mieć hollywoodzki uśmiech.
Proste, równe zęby, lśniące nieskazitelną
bielą. Co w sytuacji kiedy natura nie obdarzyła zbyt równym uzębieniem a
nawet przerostem górnej lub dolnej
szczęki? Spokojnie, wszystko da się skorygować, jednak wymaga to nakładu czasu,
pieniędzy i systematyczności.
Zaczynamy od wizyty u ortodonty. To on zajmie się stanem
naszej szczęki. Na pierwszorazowej wizycie lekarz zapoznaje się z uzębieniem
pacjenta. Sprawdza jakie zęby wymagają „przesunięcia” na inne miejsce, oraz czy
będzie to jeden czy dwa łuki zębowe. Następnie wykonujemy zdjęcie
pantomograficzne oraz cefalometryczne. Pobierane są również wyciski, aby
stworzyć „model roboczy” naszej szczęki.
Na tym modelu specjalista wykona idealnie dopasowany dla nas aparat. Kolejne wizyty to analiza zdjęć: pantomografu
i cefalometrii. Lekarz sprawdza czy przed założeniem odpowiednio dobranego
rodzaju aparatu niektóre zęby nie wymagają przeleczenia. Zleca też usunięcie
ósemek, dzięki czemu robi się w szczęce więcej miejsca do pracy dla pozostałych
zębów. Następne spotkanie to wykonanie tzw. separacji. Lekarz umieszcza między
zębami specjalne gumki, które mają za zadanie zrobić większą przestrzeń
pomiędzy nimi. W tej przestrzeni znajdą się za jakiś czas pierścienie mocujące
aparat. Kolejna wizyta to już założenie odpowiedniego dla nas, indywidualnie
przygotowanego aparatu, oraz jego aktywacja. Na wizytach zjawiamy się co 5-6
tygodni po to, aby aparat „podkręcić” by łuk zębowy pracował, tzn. „rozchodził”
się lub „schodził”. Zęby pod działaniem aparatu ustawiają się w równym rządku i
znikają szpary między nimi. Czas pracy takiego aparatu trwa w zależności od
przypadku, od 1,5 roku do 2,5 roku. Ważne jest aby regularnie stawiać się na
wizyty kontrolne. Po 6 tygodniach łuki aparatu przestają pracować i ustawiać
nasze zęby. Przeciąganie czasu między kontrolami, na których aparat jest
„podkręcany” nie jest szkodliwe, ale
wydłuża znacznie czas leczenia i oddala od nas jego efekty.
Na koniec leczenia, lekarz zarządza zdjęcie aparatu. Do
leczonego łuku zębowego zostaje wtedy przyklejony drucik, który fachowo nazywa
się „retainer”. Ma on za zadanie utrzymanie naszych nowych, równych i pięknych
zębów na miejscu – ponieważ mają one dobrą pamięć i będą chciały wrócić na swoje
dawne miejsca, będzie on je przed tym skutecznie powstrzymywał. A co robi ortodonta, kiedy nasza szczęka jest nierówna?
Wtedy otrzymujemy specjalny aparat o nazwie Hyrax, który początkowo regulujemy
sami, za pomocą specjalnej śrubki. Kiedy szczęka jest odpowiednio poszerzona
lub zmniejszona (bo taką rolę pełni Hyrax), otrzymujemy maskę
twarzowo-szczękową, którą zakładamy na noc. Ma ona za zadanie „wepchnięcie”
zbyt wystającej szczęki bardziej do środka, lub wyciągnięcie do przodu jeśli
jest ona znacząco cofnięta.
Medycyna poszła na tyle do przodu że możemy śmiało poprawiać
błędy natury. Jest to jednak dość kosztowne. Koszt tych wszystkich zabiegów i
dwuletniego „prostowania” łuków zębowych może się zamknąć w kilkunastu
tysiącach złotych.
Etykiety:
aparat,
ból zęba,
ból zębów,
dentysta,
higiena jamy ustnej,
jama ustna,
krzywe zęby,
leczenie zębów,
ortodoncja,
ortodonta,
protetyk,
protetyka,
stomatolog,
stomatologia,
ząb,
zdrowe zęby,
zęby
piątek, 27 czerwca 2014
Rynek usług dentystycznych.
Polacy wciąż mają problemy z dbaniem o zdrowy i biały
uśmiech. Większość z naszych rodaków idzie do dentysty dopiero wtedy, kiedy one
bolą. Nie powinno tak to wyglądać, ponieważ wiele chorób zębów, dziąseł i
przyzębia objawia się dopiero po długim czasie, kiedy jest już za późno na
leczenie. Kończy się to najczęściej wypadnięciem jednego, a nawet kilku zębów.
W niektórych przypadkach może nawet dojść do wypadnięcia całego łuku zębowego,
na przykład przy zaawansowanej parodontozie. Największą świadomość w dbaniu o
zdrowy uśmiech mają mieszkańcy województwa mazowieckiego. Jest to największe i
jednocześnie najbardziej rozwinięte województwo. Jest tak nie tylko ze względu
na obecność dużego ośrodka jakim jest Warszawa, ale również jest to związane z
wysoką profilaktyką pro-zdrowotną w zakresie higieny jamy-ustnej. Dodatkowo, w
mniejszych miastach mazowieckiego działa wielu specjalistów, którzy mają
podpisane kontrakty z NFZ. Jest ich o wiele więcej niż w innych województwach.
Ponadto nie jest trudnością znaleźć w okolicach podwarszawskich dobrego
specjalistę jakim jest dentysta Grodzisk Mazowiecki przykładowo posiada pokaźną bazę lekarzy wykonujących zabiegi w
ramach NFZ oraz prywatnie. Wciąż boimy się chodzić do dentysty, ale przede
wszystkim jest to rzecz bardzo kosztowna. W zależności od problemu i rodzaju
choroby, na leczenie jednego zęba można wydać nawet kilka tysięcy złotych. W
cenie takiego leczenia zawiera się koszt konsultacji, leczenia, wykonania
niezbędnych zdjęć cefalometrycznych, pantomograficznych i tym podobne.
Kosztowne są też materiały służące do wypełnień zębów oraz eksploatacja
urządzeń dentystycznych. Najbardziej kosztownym leczeniem jest ortodoncja. Sam
koszt aparatu na dwa łuki zębowe może wynieść nawet do 5000zł. Jest on
uzależniony od rodzaju aparatu, tworzywa z jakiego są wykonane zamki itp. Do
tego dochodzi koszt konsultacji, aktywacji łuków aparatu, wykonania zdjęć,
zrobienia separacji. Leczenie trwa około dwa lata. W tym czasie odwiedzamy
specjalistę raz na 5-6 tygodni aby ocenił postępy leczenia i dokonał aktywacji
łuków aparatu. Czas ten może być zmienny w zależności od postępów leczenia, ale
o tym decyduje już ortodonta Grodzisk Mazowiecki jako miasteczko podwarszawskie ma ceny nieco niższe niż
specjaliści z samej stolicy. Do kosztownego leczenia należy również protetyka.
Polega ona na zastąpieniu zęba jego protezą. Tutaj również możemy wydać kilka
tysięcy złotych. Kosz tutaj się rozkłada na dwa etapy – założenie wkładu
korzeniowego (koszt do 2000zł), oraz zainstalowanie na nim korony zębowej (do
3000zł) Gwarancja w tym przypadku jest taka, że zęby te się nie psują, są białe
i nie wypadają. Cena niestety dotyczy pojedynczego zęba. Oczywiście w samej
Warszawie usługi takie są nieco droższe, niż np. może to zaoferować protetyk.
Etykiety:
choroby zębów,
dentysta,
grodzisk mazowiecki,
higiena,
jama ustna,
ortodoncja,
ortodonta,
protetyk,
protetyka,
stomatolog,
stomatologia,
zdrowe zęby
niedziela, 22 czerwca 2014
Źle wykonany zabieg – co robić?
W życiu zdarzają się różne sytuację, szczęśliwe i… mniej
szczęśliwe. Niestety moja przyjaciółka (użyję imienia Monika) szczęścia nie
miała. Otóż, udała się do kosmetyczki na zabieg laserowy. Celem zabiegu była
depilacja nóg. Niestety, zabieg był bardzo bolesny. Monika odczuwała ciągły
dyskomfort, pojawiły się duże zaczerwienienia na nogach. Po zabiegu, po kilku
godzinach nogi spuchły i pojawiły się na nich charakterystyczne bąble.
Przede wszystkim trzeba zdać sobie sprawę, czy kosmetyczka
poinformowała nas o wszystkich przeciwwskazaniach oraz czy zaakceptowaliśmy je
zgodnie z prawdą. Czyli na przykład, nie braliśmy określonych leków czy
preparatów, takich jak na przykład niektóre ziółka światło uczulające.
Niestety, ale wówczas ryzyko poparzenia jest bardzo duże. Na podstawie naszego
oświadczenia lekarz/kosmetyczka podejmuje decyzje o wykonaniu zabiegu i o
sposobie jego wykonania. Podając fałszywe oświadczenie, pomimo prawidłowego
działania lekarza/kosmetyczki, mogą pojawić się problemy. W przypadku mojej
przyjaciółki, oświadczenie było zgodne z prawdą. Jednak mimo to, doszło do
powikłań.
Monika postanowiła udać się do lekarza celem wykonania
obdukcji. Okazało się, że nogi są poważnie poparzone. Lekarz stwierdził
poparzenia pierwszego i drugiego stopnia. Poparzone były głównie łydki na
prawej nodze. Lekarz wypisał zwolnienie lekarskie na okres czterech tygodni.
Ponad to, gojenie ran było dosyć bolesne i trzeba było wykupić leki na receptę,
które do tanich nie należały. Było lato i przyjaciółka nie mogła z niego
korzystać (lekarz uznał, że nie powinno się narażać poparzonych miejsc na
promienie słoneczne). Nie udała się na wakacje. Nogi były oszpecone i bardzo
wrażliwe na temperaturę. Po kilku miesiącach, Monika zdecydowała się udać na
zabieg celem usunięcia powstałych blizn. Jednak nie da się usunąć ich całkowicie.
Na nodze pozostały po nich ślady.
Źle wykonany zabieg kosmetyczny, w tym wypadku, powodował poważne skutki zdrowotne i ogromny
dyskomfort podczas normalnego funkcjonowania. Pozostawił również trwałe ślady w
postaci blizn. Co robić w takiej sytuacji?
Przede wszystkim trzeba zdać sobie sprawę, czy kosmetyczka
poinformowała nas o wszystkich przeciwwskazaniach oraz czy zaakceptowaliśmy je
zgodnie z prawdą. Czyli na przykład, nie braliśmy określonych leków czy
preparatów, takich jak na przykład niektóre ziółka światło uczulające.
Niestety, ale wówczas ryzyko poparzenia jest bardzo duże. Na podstawie naszego
oświadczenia lekarz/kosmetyczka podejmuje decyzje o wykonaniu zabiegu i o
sposobie jego wykonania. Podając fałszywe oświadczenie, pomimo prawidłowego
działania lekarza/kosmetyczki, mogą pojawić się problemy. W przypadku mojej
przyjaciółki, oświadczenie było zgodne z prawdą. Jednak mimo to, doszło do
powikłań.
W tym wypadku można wnieść o odszkodowanie za uszczerbek na zdrowiu. Dochodzimy roszczeń nie
tyle od spółki cywilnej, co od jej wspólników. Polega to przede wszystkim na
dochodzeniu odszkodowania za poniesione koszty i utracone korzyści. Czyli
koszty wykonania zabiegu oraz korzyści, które normalnie byśmy odnosiły pracując
czy studiując. Jeżeli pracujemy, to nie zarabiamy. Jeżeli studiujemy i taki
wypadek nastąpi podczas sesji egzaminacyjnej, wówczas możemy mieć problem z
zaliczeniem roku/semestru.
Kolejnym czynnikiem jest zadośćuczynienie za poniesione krzywdy. Wysokość tej kwoty zależy
już od wyniku mediacji, czy od wyroku sądu, gdy mediacje nie dojdą do skutku.
Kwota ta w dużej mierze zależy od długości leczenia, jego kosztów, rodzaju
oszpeceń (kobieta w tym wypadku dostanie zawsze wyższe zadośćuczynienie niż
mężczyzna), wieku (jako młoda osoba dostanie wyższe zadośćuczynienie) oraz
przymusu zmiany sposobu życia, czyli rezygnacji z zajęć, może pasji i
zainteresowań. Uważam, że na etapie negocjacji przed sądowych warto żądać dużej
kwoty. Kilkudziesięciu tysięcy złotych, a nawet stu tysięcy złotych. Ponieważ
będzie to solidny punkt wyjścia do dalszych negocjacji. Kwota odszkodowania
później i tak spadnie.
piątek, 13 czerwca 2014
Kwas hialuronowy a procesy starzenia.
Wiele kobiet już po czterdziestce powoli dostrzega procesy
starzenia w swoim organizmie. Mogą występować
większe cienie pod oczami, pierwsze siwe włoski lub tak zwane „kurze
łapki” pod oczami. Pojawiają się również pierwsze objawy menopauzy, czyli
uderzenia gorąca i ogólne osłabienie. Starzenie widać niestety najbardziej na
wierzchu – jego obrazem jest skóra. Staje się ona mniej jędrna i pojawiają się zmarszczki. Jest to jedna z
największych bolączek pań w średnim wieku i starają się z nią walczyć wszelkimi
możliwymi sposobami, aby zachować ulatującą młodość. Na rynku istnieje bardzo
rozbudowana oferta kremów przeciw zmarszczkowych dla każdego rodzaju cery.
Niestety, w wielu przypadkach krem nie pomaga. Wtedy warto się udać do gabinetu
kosmetycznego, gdzie oprócz ujędrniających i napinających maseczek, można
skorzystać z zabiegu z zastosowaniem kwasu
hialuronowego. Najpierw skórę znieczula się specjalnym kremem, a następnie kwas hialuronowy wprowadzany jest pod skórę w miejscach gdzie powstają zmarszczki. Najbardziej
inwazyjnym zabiegiem jest lifting twarzy, czyli zabieg operacyjny polegający na
naciągnięciu skóry.
środa, 11 czerwca 2014
Zastosowanie kwasu hialuronowego

Wraz z wiekiem w ciele człowieka zachodzi wiele zmian.
Organizm pod wpływem starzenia daje bardzo wiele objawów. Od wypadania włosów,
poprzez zmarszczki aż po różne
choroby wewnętrzne. Codzienne funkcjonowanie z czasem może być utrudnione.
Pojawiają się choroby reumatyczne lub endokrynologiczne. Znacznie wzrasta
ryzyko zachorowania na nowotwory. Jedną z najczęstszych chorób, które dotyka
nas z wiekiem, jest zwyrodnieniowe zapalenie stawów. Polega ono na znacznym
obniżeniu jakości i ilości chrząstki między stawowej, która odpowiada za
amortyzowanie ruchów stawów. Objawy to bóle stawów, uczucie sztywności oraz
trzeszczenia. W zaawansowanym stadium dochodzi do zniekształcenia kończyn.
Leczenie choroby zwyrodnieniowej stawów to proces długi i skomplikowany. Ważna
jest przede wszystkim profilaktyka – wykonywanie lekkich ćwiczeń, aktywny tryb
życia, utrzymywanie prawidłowej masy ciała i unikanie przeciążeń. Leczenie
farmakologiczne polega na przyjmowaniu leków przeciwzapalnych oraz
przeciwbólowych, między innymi pod postacią punkcji dostawowej, którą wykonuje
lekarz ortopeda. Gdy choroba osiąga zaawansowaną fazę, stosuje się kwas hialuronowy. Wstrzykuje się go w
stawy aby poprawić ich elastyczność. Wykonuje się również zabiegi artroskopowe
i operacje. Leczenie wpływa dobrze na jakość życia pacjenta o pozwala na
zachowanie w miarę optymalnej sprawności.
wtorek, 10 czerwca 2014
"Dojrzały" biust
Wiele pań cierpi na kompleksy z powodu swojego biustu, który z
czasem traci swoją jędrność i kształt. Piersi znacząco zmieniają się pod
wpływem ciąży i to nie tylko pod względem rozmiaru. Mogą pojawiać się na nich
rozstępy a biust staje się „oklapły”. U pań w średnim wieku może budzić większe
kompleksy niż pierwsze zmarszczki.
Przekłada się to na ich pewność siebie a często również na życie seksualne.
Istnieje wiele sposobów na poprawienie wyglądu biustu. Od masaży i kremów
ujędrniających, poprzez dobór odpowiedniego biustonosza aż przez interwencje
chirurgiczne. Masaże pozwalają na ujędrnienie biustu poprzez poprawę ukrwienia
tkanek. Odpowiednio stosowane i dobrane pozwalają nawet powiększyć piersi.
Popularną i skuteczną metodą poprawy wyglądu piersi poprzez masaż, jest
stosowanie tak zwanej chińskiej bańki. Przyrząd ten działa na zasadzie
próżniowego zasysania skóry i tkanek. Poprawia się kondycja skóry oraz znika
skórka pomarańczowa. Odpowiednie kremy również poprawiają wygląd piersi, jednak
tylko na poziomie skóry. Sprawiają że skóra jest bardziej napięta i gładka.
Interwencje chirurgiczne wchodzą w grę, gdy znacząco chcemy zmienić wygląd
biustu. Sztandarowym zabiegiem jest wszczepienie silikonowych implantów pod
tkankę, co powiększa rozmiar. W temacie chirurgii plastycznej również stosuje
się mniej inwazyjną metodę – kwas hialuronowy. Nie powiększa on piersi w tak dużym stopniu, ale zasadniczo
poprawia wygląd skóry i znacznie ją ujędrnia. Jest to metoda nie tak bardzo
bolesna i tańsza w porównaniu do operacji powiększenia piersi. Nie ma też przy
niej ryzyka powstania blizn pooperacyjnych. Zabiegi te poleca się Paniom, u
których istnieje ryzyko zachorowania na raka piersi.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
























