Nie śledziłam tej sprawy zbyt dokładnie, ale pojawia się coraz
więcej informacji świadczących o tym, że profesor Bogdan Chazan może ubiegać
się o zadośćuczynienie. Dlaczego?
Otóż, okazuje się, że artykuł 39 ustawy, traktującej o wykonywaniu zawodu przez
lekarza może okazać się niezgodny z konstytucją. Od dawna pojawiały się zarzuty
mówiące o niekonstytucyjności artykułu. Jednak do tego jeszcze daleka droga.
Wszystkie niejasności wynikają z wystąpienia Rzecznika Praw Obywatelskich z 11
czerwca, które mówi jednoznacznie, że przypadek mówiący o tym, że lekarz
powołujący się na klauzulę sumienia ma wskazywać innego lekarza, który zajmie
się tym konkretnym przypadkiem medycznym i dokona czynu, który przez tego
pierwszego został uznany za nie zgodny z sumieniem. W rezultacie Profesor
Chazan stałby się współodpowiedzialny za czyn o którym mówimy.
Warto zwrócić uwagę, że w protokole kontrolnym szpitala
Świętej Rodziny doszło do przeprowadzenia całego postępowania i została podjęta
konkretna decyzja wobec szpitala i lekarza pomimo tego, że sam artykuł nie
został jeszcze rozstrzygnięty przez Trybunał Konstytucyjny. Rzecznik Praw Obywatelskich
zwróciła jednocześnie uwagę, że urzędnicy nie powinni tak pochopnie podejmować
decyzji, szczególnie tak jednoznacznych i tak wyraźnie sformułowanych w
sytuacji, kiedy podjęte działania mogą okazać się niekonstytucyjne. Błąd lekarski nie jest więc w tej
sytuacji błędem lekarskim, tak jak się niektórym wydaje. Powinniśmy zaczekać na
orzeczenie trybunału Konstytucyjnego. Warto również wspomnieć o tak zwanej „Deklaracji
wiary”, ale to już materiał na inny wpis.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz