
Jedną z „najpopularniejszych”, ile można tak powiedzieć, chorobą zębów jest
paradontoza. Objawem rzucającym się w oczy, są obnażone szyjki zębowe oraz występujące,
jednocześnie, zapalenie dziąseł. Następnie pojawia się ból i krwawienie z
dziąseł. Jest to dosyć poważna choroba, mogąca prowadzić nawet do utraty zębów.
Warto zauważyć, że choroba ta występuje najczęściej u osób palących papierosy,
lub u osób powyżej 35 roku życia. Przez lata, narosło wokół choroby wiele
mitów. Powszechnie uważa się, że atakuje zdrowe zęby. Jest to klasyczny mit,
który wziął się, w zasadzie, nie wiadomo skąd. Dentyści mówią jednoznacznie.
Nawet, gdy wydaje nam się że mamy zdrowe zęby, okazuje się, że chory jest korzeń,
który jest przecież elementem zęba. Wówczas jest to świetne pole do rozwoju
choroby. Dopiero na fotelu dentystycznym wiadomo, czy nasze zęby są zdrowe, czy
chore. Mitem jest również to, że za paradontozę odpowiadają głównie geny. Oczywiście
geny są czynnikiem, które w pewnej mierze odpowiadają za rozwój choroby, ale
nie w takim stopniu w jakim chcą niektórzy. Skutkiem choroby jest bytowanie na
dziąsłach bakterii.
Wielu ludzi boi się, niesłusznie, że lekarz stomatolog nie
będzie w stanie rozpoznać na czas choroby. Jeżeli mamy zdrowe żeby, a
przynajmniej wyglądające na zdrowe, to wydaje nam się, że nic złego z tego nie
wynika i lekarz powie nam to samo. Stąd, konieczne są cykliczne wizyty u
stomatologa celem kontroli jamy ustnej. Stomatolog, bez najmniejszego problemu rozpozna czy
nasze zęby są zdrowe, czy chore. Równie będzie w stanie szybko rozpoznać czy
nasze żeby zainfekowane są przez tę chorobę. Wbrew pozorom, choroba nie rozwija
się bezobjawowo. Mogą do niej doprowadzić nawet niewielki ilości kamienia nazębnego.
Kolejna czynnikiem, który może wpływać na rozwój
paradontozy, są występujące wady zgryzu. Wynika to z nie doczyszczenia zębów. Gdy
żeby zachodzą na siebie, trudno jest dotrzeć w newralgiczne miejsca szczoteczką
do zębów. Problem pojawia się wtedy, gdy nie możemy w to miejsce dotrzeć nawet
przy pomocy nici dentystycznych. Jest to sygnał, że powinniśmy coś z naszymi zębami
zrobić. Jasnym sygnałem powinny być dla nas odsłonięte szyjki zębowe, które z
jednej strony mogą wskazywać na tworzącą się kieszeń bakteryjną. Jedna w innym
przypadku mogą być właśnie objawem paradontozy. Jeżeli sprawdzi się ten drugi
przypadek, żadne pasty nie będą w stanie nam pomóc. To powinno zwrócić naszą
uwagę i zachęcić nas do wizyty u stomatologa.
Ciekawostką jest to, że paradontoza może rozwijać się dzięki
hormonom. A przynajmniej być stymulowana przez hormony. Nie chodzi tutaj o
konkretne związki chemiczne, ale o proces zmian hormonalnych. Życie w stresie
również ma w rozwoju choroby swój udział. Jednak należy pamiętać, że dosłownie
1% osób choruje właśnie z tego powodu. Największe znaczenie w rozwoju tej
choroby ma palenie papierosów oraz, przede wszystkim higiena jamy ustnej.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz