
„Ząb mądrości” mimo
swojej nazwy wcale nie przysparza nam inteligencji czy życiowego obeznania.
Może wręcz spowodować tyle kłopotów, oraz narazić na takie wydatki, że lepiej
usunąć go, jak tylko zdołamy się zorientować że się pojawił.
Najczęstszymi problemami, jakie spotykają nas z niesfornym gościem są
stany zapalne, wrastanie poziome, psucie się kanału. T ostatnie to chyba
najpoważniejszy i najczęściej spotykany problem. Ósemki, owszem, mogą nie dawać kłopotliwych
znaków, ale 90% ich dumnych posiadaczy ma zagwarantowany atak w najmniej spodziewanym
momencie.
Po pierwsze – zęby mądrości lubią rosnąć „w bok” a nie
prosto, przez co silnie napierają na inne zęby. Z czasem pojawia się silny ból
policzka, jednej strony szczęki, a także bóle głowy i szczękościsk. W jamie
ustnej wokół domniemanego zęba pojawia się obrzęk, co jest bardzo odczuwalne. Opuchnięcie błony śluzowej
szczęki powoduje że ją mimowolnie przygryzamy. Taki stan pozostawiony sam sobie
może doprowadzić do tego, że się po prostu sami „pogryziemy od środka” i
pojawią się rany. Co robić kiedy zaczynamy zauważać wyżej wymienione
symptomy? Po pierwsze oczywiście –
udajemy się do stomatologa. Pamiętajmy, aby poszukać takiego gabinetu
dentystycznego, w którym będzie od razu możliwość wykonania pantomogramu, czyli
całościowego zdjęcia rentgenowskiego szczęki.
Na takim zdjęciu lekarz stomatolog widzi dokładną pozycję wyrastającej
ósemki, oraz jej wpływ na pozostałe zęby. Ma on wtedy możliwość znieczulenia bolącego miejsca, skierowania
nas do chirurga na ekstrakcję, bądź wykonuje to sam gdy ma odpowiednie
uprawnienia i umiejętności. Po usunięciu
zęba, oraz zagojeniu się ranki poekstrakcyjnej, czyli po upływie około dwóch
tygodni, najczęściej trzeba udać się ponownie do stomatologa, aby zabrał się za
leczenie prawdopodobnie uszkodzonej siódemki.
Przy ósemce wyrastającej poziomo właśnie najbardziej cierpi
siódemka, czyli ząb obok, ponieważ
korona zęba mądrości napiera na koronę lub korzeń sąsiadki. Powoduje to „korozję”
i ścieranie powierzchni siódemki. Oprócz tego taka napierająca ósemka z czasem
może nam po prostu „ścisnąć” zęby przez co wszystkie zaczną się ścierać i
wypierać nawzajem. Konieczne jest w takich przypadkach bardzo kosztowne
leczenie ortodontyczne, także lepiej zainwestować w usunięcie problemu kilkaset
złotych, niż kilka tysięcy na aparat.
Po ekstrakcji
ósemki pojawia się ból i nieprzyjemne uczucie w jamie ustnej. Należy zastosować
się do kilku prostych zasad aby zmniejszyć dolegliwości i przyśpieszyć gojenie.
Po pierwsze – nie pijemy ciepłych napoi! Rozrzedzają one krew, przez co gojenie
jest utrudnione a rana boli. Pijemy napoje zimne lub letnie. Dobrym sposobem na
znieczulenie jest ssanie kostki lodu. Pamiętamy też o odpowiedniej higienie.
Zęby należy myć po każdym posiłku, świeżo po ekstrakcji unikamy szczotkowania
ranki. Robimy to z czasem, zaczynając od bardzo delikatnych ruchów. Zamiast
szczotkowania na samym początku
stosujemy delikatne płukanie płynami antybakteryjnymi, takimi jak Corsodyl,
Eludril czy mniej specjalistyczny Listerine.
Jeśli mamy akurat zapaść finansową lub brak możliwości zakupienia
takiego specyfiku, wystarczy z powodzeniem ostudzona, przegotowana woda z sodą, lub zaparzona i
wystudzona szałwia. Musimy też powstrzymać swoje języki od grzebania w rance,
oraz od wytwarzania ciśnienia w ustach które mogłoby wyrwać z ranki skrzep. Gdy
taki skrzep wypadnie, powstaje suchy zębodół. Jest to rzecz bardzo bolesna i
wymagająca natychmiastowej interwencji stomatologa.

Bardzo dobry wpis. Pozdrawiam serdecznie.
OdpowiedzUsuń